1893 r. We Francji paryska policja wprowadziła pierwsze na świecie tablice rejestracyjne.
Każdy pojazd mechaniczny, mogący poruszać się z prędkością 30 km/h musiał być zarejestrowany i oznaczony. W ślad za Francuzami wkrótce poszli także Niemcy, a potem inne państwa Europy Zachodniej. W Polsce pierwsze tablice rejestracyjne wprowadzono dopiero 6 lipca 1922 roku na mocy „Rozporządzenia Ministra Robót Publicznych i Ministra Spraw Wewnętrznych o ruchu samochodów i innych pojazdów mechanicznych na drogach publicznych”.
Czasem widoczne tylko przez chwilę, nie zwracamy na nie uwagi, skupiając się na autach – tablice rejestracyjne. Bardzo często w filmach odgrywają one rolę „Easter egg”. Tak humorystycznie nazywa się pewnego rodzaju zabawę z widzami, fanami. Filmowcy ukrywają w filmie jakąś niespodziankę, ciekawostkę, nawiązanie do innego dzieła, symbol, hasło, które mogą zauważyć czy rozszyfrować tylko nieliczni, często najwierniejsi sympatycy.
I tak np. w trzeciej części Matrixa, numery na tablicach rejestracyjnych były odwołaniem do cytatów z Biblii.
Film: Niesamowite historie: The Family Dog (Amazing Stories), reż. Brad Bird (1987).
W animacji, która powstała w 1987 roku w ramach serii Stevena Spielberga Amazing Stories, po raz pierwszy właśnie jako numer rejestracyjny pojawił się tajemniczy numer A113. Pewnie nikt nie zwróciłby na niego uwagi, gdyby nie fakt, że można go zobaczyć w rozmaitych ukrytych mejscach w wielu filmach, m.in. w Avengers, Igrzyska śmierci, Mission: Impossible – Ghost Protocol oraz prawie we wszystkich filmach animowanych Pixara, np. w Toy Story i Stalowym gigancie również widnieje na rejestracjach samochodów. Tajemniczy numer pojawia się we wszystkich produkcjach, przy których pracują najlepsi animatorzy w Hollywood.
Fani przez lata głowili się co może znaczyć. Pojawiły się dziesiątki teorii. Dopiero John Lasseter, dyrektor kreatywny w Pixar i Walt Disney Animation Studios zdradził tajemnicę. Okazało się, że A113 to numer sali animacji w California Institute of the Arts, jednej z najlepszych szkół na świecie. W ten sposob absolwenci postnowili oddać hołd miejscu, w którym zaczeli swoją przygodę z animacją.
Tradycję zapoczątkował właśnie Brad Bird w animacji The Family Dog.


Komentarze