Pomiń zawartość →

15 SIERPNIA

1971 r. W USA na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii rozpoczął się kontrowersyjny eksperyment więzienny. Został przeprowadzony przez grupę psychologów pod kierownictwem Philipa Zimbardo. Spośród niekaranych studentów wybrano grupę, którą losowo podzielono na więźniów i strażników. Symulację więzienia przeprowadzono w zaaranżowanej piwnicy uczelni. Strażnicy zaczęli nadużywać swojej władzy, żeby zdominować więźniów. Znęcali się nad nimi psychicznie i fizycznie. Eksperyment wymknął się spod kontroli i po sześciu dniach został przerwany.

Wzbudził ogromne kontrowersje w środowisku psychologów i wzbudził zainteresowanie niemal na całym świecie. Philipowi Zimbardo zarzucano manipulację i nieprofesjonalizm. Podważano wnioski, które opublikował po eksperymencie.

Eksperyment wzięli na warsztat zarówno dokumentaliści, jak i twórcy filmów fabularnych. Powstały trzy produkcje zainspirowane prawdziwymi wydarzeniami, które rozegrały się w podziemiach Uniwersytetu Stanforda – dwa amerykańskie Więzienny Eksperyment (The Stanford Prison Experiment) z 2015 roku w reżyserii Kylea Patricka Alvareza i Eksperyment (The Experiment) z 2010 roku w reżyserii Paula Scheuringa oraz niemiecki. Zdecydowanie najlepszy z nich.

Film: Eksperyment (Das Experiment), reż. Oliver Hirschbiegel (2001) – przerażający film o naturze zła, o narodzinach przemocy, do której każdy jest zdolny. Europejska produkcja była najwcześniejsza i zarazem najbardziej sugestywna. Scenariusz powstał na podstawie opowiadania Black Box Mario Giordano o projekcie badawczym Uniwersytetu Stanforda. Okoliczności eksperymentu w filmie są nieco „podkręcone”, a szczegóły uproszczone, by wywołać szok i wstrząsnąć widzami. Abstrahując od tego czy eksperyment był ustawiony czy też nie, wniosek płynący z filmu jest przerażający – każdy z nas w określonych okolicznościach może być zdolny do przemocy i okrucieństwa.

To z pewnością nie jest film popularnonaukowy, mocne kino, rasowy thriller dla widzów o mocnych nerwach.

Opublikowano w Uncategorized

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *